jFontSize
A- A A+

Grupa dorosłych Alchemii Teatralnej zmierzyła się z klasyczną sztuką Aleksandra Fredry „Gwałtu, co się dzieje!”. Podczas dwóch spektakli, wystawionych 12 i 13 grudnia, w sali teatralnej ŚOK-u nastąpiła zamiana ról, w której to panie zaczęły nosić spodnie.

Podczas świdnickiego święta teatru (projekt Czas na teatr. Teatr na czasie) miasto gościło aktorów z Narodowego Teatru Starego w Krakowie, co jest rzadkością. Wystawiali oni „ Trylogię” w reżyserii znanego z kontrowersyjnych odczytań tzw.klasyki - Jana Klaty. Odbyły się w grodzie nad Bystrzycą aż trzy spektakle przez trzy kolejne dni, zaczynając od soboty, a kończąc na poniedziałkowym wieczorze. W trakcie 4 -godzinnej sztuki aktorzy odegrali wybrane do inscenizacji sceny, które przywoływały trzy dzieła Henryka Sienkiewicza: „Ogniem i mieczem”, „Potop” i „Pan Wołodyjowski”.

W piątek ,11 września 2015 roku, w Świdnicy, w ramach projektu teatralnego realizowanego przez ŚOK: Czas na teatr. Teatr na czasie, odbyło się performatywne czytanie dramatu przez połączone grupy Alchemii Teatralnej pod tytułem "Sami Obcy". Reżyserii podjął się, jak zwykle z niezwykłym wyczuciem, Juliusz Chrząstowski, aktor Narodowego Starego Teatru z Krakowa, a pochodzący ze Świdnicy i będący absolwentem naszego liceum ( i to humany!). Spektakl powstał na podstawie scenariusza polonistki II LO Marioli Mackiewicz.

W pierwszych dniach grudnia mieliśmy okazję obejrzeć kolejny spektakl Grupy Dorosłych Alchemii Teatralnej pt."Romek i Julka 1983". W roli mamy Julki wystąpiła pani Mariola Mackiewicz, jak zawsze rewelacyjnie prezentując się na scenie. Wielkie brawa dla naszej pani profesor. Reżyserem spektaklu jest Juliusz Chrząstowski - absolwent II LO.
Informacje:
http://www.ws-24.pl/wiadomosci-24/1-wiadomosci24/17803-mikoajki-z-romkiem-i-julk-fotovideo
Zdjęcia wykonał: Artur Ciachowski, kl. I D

23 czerwca odbył się ostatni w tym roku szkolnym spektakl w ramach Alchemii Teatralnej. Sztuka pod tytułem „Egzamin z dojrzałości” stanowiła symboliczne pożegnanie z nauką, gdyż autorzy wzięli na warsztat przedstawienia szkoły w tekstach kultury. Była więc i „Ferdydurke” ze słynną lekcją polskiego, „Kartoteka” Tadeusza Różewicza oraz „Wesołe kumoszki z Windsoru” Szekspira, przedstawiające szesnastowieczne realia nauczania. Wszystkie fragmenty, połączone w spójną całość, ukazywały aspekty nauki i dorastania.

Co się stanie, jeśli połączymy szkolny obraz dzieciństwa, zabawne dialogi oraz wiele pasji do gry w teatralnym alembiku? Na to pytanie postanowiła w niedzielny wieczór odpowiedzieć Grupa Dorosłych działająca w ramach projektu Alchemia Teatralna.

Niniejszy tekst powstał po spektaklu zaprezentowanym 5 września br. w ramach Alchemii Teatralnej w ŚOK-u , a obejrzanym z uwagą przez grupę teatromanów z II d …

Już od najdawniejszych czasów emocje były przyczyną działań wielu ludzi. Z powodu zawiści lub zranionego honoru wybuchały wojny, które pochłaniały tysiące ofiar. Właśnie emocje były w przypadku „Balladyny” Juliusza Słowackiego spiritus movens całej sytuacji przedstawionej w utworze.

Teatr, już od samego początku swojego istnienia, był gatunkiem specyficznym. Po-zwalał on bowiem na bezpośredni kontakt widza ze sztuką teatralną, której to nieodłączną częścią się stawał. Forma realizacji spektakli zawsze stawiała na żywą interakcję z publicznością, czy to poprzez zejście aktora na trybuny czy przeniesienie widza w wir scenicznych wy-darzeń jak w przypadku teatru Grotowskiego. Głównym czynnikiem definiującym dobrą sztukę jest jednak to, czy zapadnie ona w pamięć widza.

Nowatorski pomysł na czytanie performatywne dramatu doprowadziło do wielu kontrowersji. Jednym bardzo spodobał się pomysł, w którym widownia miała bliższy kontakt z aktorami i przez to stawała się częścią wydarzenia, innych zaś rozkojarzyło to, że aktorzy byli rozproszeni w różnych częściach sali i więcej zajmowali się szukaniem wzrokiem aktorów niż wsłuchiwaniem się w akcję, która była rozgrywana. Nie sprzyjała także temu szybka zmiana miejsca akcji, toteż większość oglądających w pewnej części pogubiła się. Uwagę każdego widza przyciągnęła jednak muzyka, która nie dość, że była grana na żywo, to jeszcze była bardzo różnorodna i oddawała to, co powinna w danej chwili.

„Zuzia gwiezdny paproch” to kolejne przedstawienie teatralne w wykonaniu świdnickich grup Alchemii teatralnej tj. grupy starszej oraz młodszej :). Tym razem, inaczej niż w poprzednich projektach, było to czytanie performatywne dramatu autorstwa Mateusza Witkowskiego (absolwenta naszego liceum). Sam o swoim dziele napisał: